W trakcie realizacji moich różnych wymysłów, okazało się, iż zdarza się, że forma końcowa różni się "deczko" od pierwotnego projektu :)
W takich sytuacjach ratuję się jednym krótkim zdaniem: "przecież tak miało być" :)
W związku z powyższym, prezentowane zabawki, np. pies z dziwnym rozstawem nóg, zając/królik (?) z nieproporcjonalnymi uszami oraz wszelkie inne, które normalnym ludziom wydają się być nieco oderwane od rzeczywistości, są ZAMIERZONĄ i ZAPLANOWANĄ realizacją PRZEMYŚLANEGO projektu :)))
DWUSTRONNY ... ZWIERZAK
Здесь и заяц / кролик ->
" Ну, погоди !" :)))
... czasem zastanawiam się, czy ktoś, kto wymyślił słowa
"królik" i "zając",
nie chciał nam, normalnym :)
ludziom, po prostu utrudnić życia :)))
PIES SZPIEGOWSKI
 |
| tak, wiem, ma (łagodnie rzecz ujmując) deczko "rozbiegane" łapy... |
|
 |
| ... co niewątpliwie przeszkadza mu się na nich utrzymać :) ... |
 |
... i powoduje, że najzwyczajniej w świecie rozjeżdża się bidulek :)))
Nawet podziwianie jakże pięknego krajobrazu go nie zachęciło do utrzymania "pozycji" :)
Informacja dla ciekawskich - tak, ogonek też mu opada :) |
|
|
|
|
Życzliwi ludzie :) podpowiedzieli mi, iż: "zwierzę głupie nie jest, więc po co ma stać na żądanie i próbować kontemplować otoczenie, skoro i tak nie ma takiej możliwości, bowiem nie zostało obdarzone zmysłem wzroku (nie wspominając już o innych)" :)
W zasadzie... co racja to racja, też by mi się nie chciało :)
"CIASTECZKO"
I na koniec prosta,
zwyczajna konstrukcja,
tym razem
na sztywnych kończynach.
Nie "rozjeżdża się",
nie upada...
ale za to ma problemy
z przykucnięciem :)
To chyba na tyle z tej dziwacznej "kolekcji" :) Jestem jednak przekonana, że w bliżej nieokreślonej przyszłości, uda się cosik jeszcze do niej dorzucić :)