o mnie

Moje zdjęcie
Częstochowa, Poland
Hobby to ważna rzecz. W związku z licznymi pasjami, które się do mnie przyplątały i nie chcą puścić, doszłam do wniosku, że ktoś w końcu powinien wynaleźć sen w pigułce. Wtedy miałabym więcej czasu na realizowanie swoich pomysłów, które wciąż kotłują mi się w głowie. Na razie musi mi wystarczyć tyle wolnego ile mam :) KONTAKT: marta.mojepasje@gmail.com

RYSki - rysunkowe cuda!

RYSki - rysunkowe cuda!

Ostatnie posty

poniedziałek, 18 lipca 2011

* fairy house / domek z bajki

Zakochałam się w pewnym typie domków (chyba dla dzieci :) tzw. "fairy houses", które w USA są dosyć częstym wyposarzeniem pokoi bądź ogrodów (przykład). Postanowiłam zrobić coś takiego sama... może nieco mniejszego na początek :) jednak nakład pracy = czasu przerósł moje oczekiwania. Brak miejsca do "śmiecenia" i rozkładania wszelkich potrzebnych do budowy domku drobiazgów (= gałęzi, kory, wyschniętych nasion, traw, mchu itp.. :)  przedłuża moje "budowanie". Na razie skupiłam się na drobnych elementach, którymi potem będę uzupełniać szkielet domku, jak oczywiście dotrwam w swoim postanowieniu :))))))))).

Oto część z moich dotychczasowych wytworów wyobraźni :

troszkę "drzewo" i "krzako"-stanu:

 
 + różne inne drobiazgi:
napis nad drzwi

studnia
wieszak na pranie
fotele

"prasowaczka"

kołyska

dzbanek z wodą + umywalki






 ... i różne takie drobniejsze:



... latarnie, parasolka, skrzynka na listy, świecznik, torebka, wazon, koszyk,
książki, zeszyty, płot, grabie, łopata, mąka, cukier, tel. komórkowy, "zastawa" stołowa :)


... najbardziej chyba jestem dumna z "gigantycznego" tel. komórkowego,
ma jekieś 9 mm :)



No, i tyle jak na razie :) niektórzy mają niezły ubaw z tych moich "zabaweczek"... ale skoro mi przynosi to radość, to czym tu się przejmować :)))

niedziela, 17 lipca 2011

* damsko-męska poszewka na "jaśka" :)

Jakoś tak trzymałam przez x lat otrzymane od mojej Mamy różne kawałki materiałów, z których swego czasu (oj daaaawno to było :) szyła mi sukienki... Ku mojej radości okazało się, iż mimo upływu czasu, materiały wciąż się nadają do wykorzystania. Pocięłam, pokombinowałam i wyszła mi z nich taka oto poszewka: 

a "damsko-męska" ... bo różowo-niebieska :)

sobota, 16 lipca 2011

* kolczyki "drewniane"

Jednym z moich ulubionych materiałów bardzo wdzięcznym do pracy, również do napawania się jego pięknem :), jest drewno. Różnego rodzaju. Im starsze tym lepsze...  podczas mojego "poznawania świata" okazało się, iż nie bez przyjemności podziwiam stare domy, drzwi, bramy itp., jednym słowem "różne takie" solidnie nadgryzione zębem czasu. Jak się okazało drobniejsze drewniane rzeczy też mnie cieszą :)  np.  kolczyki...

Całe szczęście żyjemy w czasach, gdzie część rzeczy można "zakupić", co też wiąże się z oszczędnością czasu, nerwów itd...np. pięknie wycięte bazy pod kolczyki:
prawdę mówiąc zdaje się jest to zwykła sklejka a nie drewno...
trudno, o "prawdziwych" drewnianych wyrobach będzie później :)


Pierwsze próby w chłodnym zimowym kolorze ...

 ... oraz opcja nieco bardziej wesoła :)  :
przed obróbką ...
.... i po :)

... nieco geometrycznie ....

i jeszcze jako przykład wzór kwiatowy :)


 Wszystkie przedstawione wyroby zostały pomalowane ręcznie. Oczywiście kwestia kolorystyki jest subiektywna i często dyskusyjna, jednak ja zazwyczaj kieruję się moją wewnętrzną estetyką oraz... potrzebą posiadania biżuterii do danego zestawu ubrań :)))

* kolczyki

Kilka lat temu udało mi się podpatrzeć jak domową metodą z kilku "drucików" i koralików można wytworzyć biżuterię. Tak mi się to spodobało, że spróbowałam sama. Zakupiłam niezbędne elementy (później jak się okazało, musiałam dokupić dużo więcej, ze względu na moją bujną fantazję)  :)


mój zestaw tzw. "półproduktów":)

Zczęłam od prostych form:





Początkowo spędzałam dosyć dużo czasu buszując w internecie w poszukiwaniu pomysłów, które mi podpowiedzą cóż jeszcze można zdziałać z elementami, które posiadam...


następnym krokiem były bransoletki,
które obecnie w znacznej ilości zasilają moją kolekcję :)
 
Z czasem zaczęłam kombinować coraz bardziej,  modelina fimo, millefiori, szydełkowanie, drewno, i inne dużo dziwniejsze elementy, które po odpowiedniej obróbce mogłyby stać się kolczykiem - mam nadzieję, iż
w niedługim czasie uda mi się część z tych pomysłów zaprezentować (właśnie policzyłam, iż na chwilę obecną udało mi się wytworzyć ponad sto par kolczyków!) :)

Cała ta zabawa, oprócz niesamowitej satysfakcji, ma też inne plusy - od czasu, kiedy moje umiejętności podniosły się na tyle, aby można było rozpoznać, iż prezentowana rzecz jest jednak elementem biżuterii, kupuję tylko to, czego sama nie potrafię wykonać ... albo dostaję :)))

piątek, 15 lipca 2011

* decoupage_wieszak

Ha! ostatnio udało mi się zgłębić "tejemną" wiedzę dotyczącą techniki decoupage - a właściwie raczej jej podstaw jak mniemam :) Zdziwiło mnie bardzo, iż przy wykorzystaniu dosyć prozaicznych produktów (a w zasadzie to raczej substratów :) ) można otrzymać dosyć niespotykane efekty.

Mając do syspozycji "szkło", drewnianą "płaszczyznę", kawałek papierowej serwetki oraz klej+lakier udało mi się wykonać moje pierwsze prace.

Efekty poniżej :)

 pierwsze próby na słoiku i butelce :)

 *******************************************************************

 Poniżej moje dalsze działania na elementach drewnianych:

Wygrzebałam z szafy stary drewniany wieszak
oraz zakupiłam "bazy pod kolczyki"

 Z serwetki wycięłam wybrane wzory, po czym oddzieliłam zewnętrzną warstwę, ...



 ... którą przykleiłam substancją nazwaną przez "specjalistów " mixem do decoupage ... po prostu klej+lakier ... dodatkowo pomalowałam również po wierzchu

Efekty, w porównaniu do nikłego nakładu pracy,
uważam za całkiem niezłe :)



P.S.
Drewno oczywiście można przed położeniem wzorków pomalować wg własnego uznania.
Następnym razem spróbuję z farbą pękającą, coś w rodzaju vintage :)

środa, 13 lipca 2011

* fartuszek "w mig"

Coś mało czasu ostatnio jakoś mam,  a może po prostu tak szybko ucieka... wobec tego wrzucam na szybko sklecony faruszek... oczywiście z rękawa niepotrzebnej mi już bluzki :)



        Przepis:
  • rękaw "urwać"
  • uciąć mankiet
  • obszyć co trzeba
  • dosztukować troczki
  • fartuszek gotowy :)


                                                    i już :)

poniedziałek, 11 lipca 2011

* iluzje

Coś dla relaksu i postrzegania inaczej pewnych "oczywistości"...

Co pierwsze widzisz po spojrzeniu na obrazek? 


( z archiwum twórczości własnej )

  ... twarz kobiety czy saksofonistę ?


Kilka innych przykładów na zabawę postrzeganiem:   <iluzje>

* Japonka

Swego czasu bawiłam się różnego rodzaju technikami "artystycznymi"
(z lepszym bądź gorszym skutkiem ;), o czym pewnie jeszcze wspomnę.
Mimo kilku niepowodzeń :) zaszczepiła się u mnie jakoś samoistnie sympatia do różnych dziwnych wytworów, które u szeregu osób nie znajdują aprobaty :) <przykładowo...>  ... lubię, nie lubię... pojęcie względne...

Pewnego dnia spodobało mi się malarstwo japońskie. W zasadzie nie wiem czemu, bo brzydkie to jak ... jak co tam kto uważa :) sprawdź oceń sam :)

Spóbowałam... wybrana technika - dosyć pracochłonna, ale jak już się "wyrzeźbi" szablon, można wykonywać dziesiątki kompozycji. 

Kilka przykładów poniżej:
najpierw wycinanie szablonu, oczywiście w rewersie ...


 ... następnie można "nanosić" Japonkę na uprzednio przygotowane według własnych kombinacji tła, :)



 ... a tu już produkcja hurtowa :)              

P.S.jakaś smutna ta moja... chmm, w zasadzie nie miała się z czego cieszyć :)

* pomocnik rysownika

Ponieważ w mojej szafie troszkę się nazbierało różnych różności, postanowiłam systematycznie coś z niej wyciągać :) Dziś wylosowałam "organizer" na przybory do pisania, malowania itp., który ułatwia utrzymanie porządku (a przynajmniej takie jest jego założenie :). Można go powiesić na ścianie bądź na wewnętrznej stronie drzwi szafki.

... całość ...

 ... i w zbliżeniu ...

... oczywiście ilość i jakość kombinacji jest dowolna, w zależności jakich kieszonek potrzebujemy i na co :)