o mnie

Moje zdjęcie
Częstochowa, Poland
Hobby to ważna rzecz. W związku z licznymi pasjami, które się do mnie przyplątały i nie chcą puścić, doszłam do wniosku, że ktoś w końcu powinien wynaleźć sen w pigułce. Wtedy miałabym więcej czasu na realizowanie swoich pomysłów, które wciąż kotłują mi się w głowie. Na razie musi mi wystarczyć tyle wolnego ile mam :) KONTAKT: marta.mojepasje@gmail.com

RYSki - rysunkowe cuda!

RYSki - rysunkowe cuda!

Ostatnie posty

niedziela, 25 września 2011

* patchworkowe kołderki

Ha! W końcu dojrzałam do dokończenia małych "pseudo-patchworkowych" kołderek :) A już myślałam, że zostaną na wieki w szafie...


Na szczęście udało mi się jakoś zmobilizować i doprowadzić temat do końca. W zasadzie nic szczególnego... małe to to, niezbyt równe, wymęczone... ale biorąc pod uwagę wysiłek z jakim przyszła mi realizacja poszczególnych etapów i tak jestem z nich dumna :)

pierwszy cienki "KWADRATOWY"
 
 oraz:  
 drugi grubszy "PASECZKOWY"
 

i tyle :)  m.

piątek, 23 września 2011

* żółw do "miętolenia" :)

Tak mi się spodobał wyszperany w necie pomysł przytulanek  opatrzonych kolorowymi tasiemkami, że postanowiłam spróbować wykonać swój własny model :) nie bardzo miałam materiał, który mógłby stanowić milutkie "coś" do przytulania, ale okazało się, iż zupełnie idealnie nadadzą się do tego celu... kuchenne ściereczki z mkrofibry :)
ściereczki zakupione w sklepie "wszystko za x zł"
Pomysł żółwiowy rozwijał się następująco:

 najpierw kończyny itp.  :)


... a potem brzuszek :)
no i "  gad"   w całości :)

Tasiemki (podobno) mają służyć skupieniu uwagi malucha = pozwoleniu rodzicowi na chwilowy odpoczynek :) a czy się sprawdzi? przetestujemy :)

czwartek, 22 września 2011

* maskotki / domek + chmurka /

Oglądając blogowe różności wytworzone w domowych pieleszach, natykam się coraz częściej na ręcznej roboty maskotki. Pomyślałam, że może i ja bym spróbowała własnych sił... jak na razie z moich wytworów mogę zaprzentować dwie małe dwustronne przytulanki :) będzie to:

chmurka wesoła ...

... i smutna (do pocieszenia :)
 oraz:
dwustronny mięciutki domek
Ponieważ dzieci nie są zbyt wymagające w kategoriach precyzji i dokładności wykonania, będę próbować dalej realizować moje pomysły :) Mam nadzieję, że przytulanki zdobędą akceptację naszego Bąbla :) ale to jeszcze trochę ...

środa, 21 września 2011

* pojemnik na pisadła

W ramach porządków znalazłam ostatnio "kawowy słoik", który swego czasu odstawiłam na półkę, ponieważ  został uznany za "rzecz, która coś w sobie ma i na pewno kiedyś się przyda" :) Nie jestem sympatykiem kawy w żadnej postaci, więc również żadna to reklama z mojej strony :) 
 
Poniżej przedstawiam pomysł na wykonanie podręcznego "piórnika":

kawowy słoik "rozczłonkowany"...
 ... i w całości

po prawej "czapeczka" na nakrętkę z kieszonkami na najczęściej używane pisadła

w środku można "uwięzić" różne przybory

no i tak prezentuje się całość :) 


Oczywiście można zastosować szereg różnych innych wariantów słoikow i kieszonek, ale to już pozostawmy osobistej fantazji Twórcy :)

niedziela, 11 września 2011

* QUIET BOOK 2#

Niesiona weną popełniłam kolejną materiałową  książeczkę, tzw. "quiet book". Co prawda trochę mi to zajęło, ale dla mnie liczy się fakt, że udało mi się ją skończyć :) Tym razem format nieco większy od poprzedniej, co ułatwiło mi deczko wszywanie aplikacji.  Efekt, jak na zdjęciach:

tak prezentuje się całość

w miejscu wyhaftowanego przykładowego obrazka jest przeźroczysta kieszonka aby móc umieścić tam
swoją własną wariację
o taką na przykład
(czyste kartki można schować w kieszonce powyżej)



a to już strona pierwsza :) 

> kredki <
 
> przypnij świeczki na torcie <

> poskładaj gąsiennicę <


> złap motyle w siatkę <

> przypnij balony <

> przypnij ozdoby chionkowe <
> połącz odpowiednie elementy <

> umieść rzeczy w oknie <
> ułóż nutki na pięciolinii <


> przypnij wzorki motylkowi <
> przypnij koła wagonom <
> puzzle - ułóż iglo <

... i to w zasadzie to by było na tyle :) 
mam nadzieję, że zabawa dzieciakom się spodoba :)




























środa, 7 września 2011

* Przetwory

 Dziś udało mi się dokonać zakupu przepysznych malin, z których miał powstać sok... jednak okazało się, iż zbyt duża ich część wylądowała w brzuchach domowników ... :)
... tyle zostało :)
Na szczęście rynek blisko, więc zdobyłam brakującą ilość i uwięziłam je w słoikach :) Nie mam szczęścia do takich przetworów, więc żyję nadzieją, że sok się udał ... :)
mniam :)

wtorek, 6 września 2011

* zapałki

Zapałki, pudełka zapałczane... ETYKIETY!!! Wszystko co związane z zapałką jest mi bliskie. Wiele wiele lat temu, kiedy jeszcze na chleb mówiłam "bep" :) tata pokazał mi swoją kolekcję etykiet zapałczanych. Wtedy były to dla mnie kolorowe obrazki, które układałam bez końca w różnych konfiguracjach, nie zastanawiając się zbytnio co przedstawiają i z czym się wiążą. Dzisiaj, z wielką radością mogę się szczycić faktem, iż kolekcja, którą otrzymałam w dzieciństwie, powiększyła się do (dla mnie) niewyobrażalnych rozmiarów. Wiele z posiadanych egzemplarzy otrzymałam dzięki zaangażowaniu w temat przyjaciół i rodziny, za co darczyńcom serdecznie dziękuję :)


Etykietowe zbieractwo rozwinęło we mnie również chęć zbierania wszelakich pudełek zapałczanych... mam ich ponad 500... ale zdaje się powinnam zaprzestac tego procederu, ponieważ wygląda na to, że jest to worek bez dna, a miejsca w domu coraz mniej ....

pudełka ...

 

Pozdrawiam zbieraczy wszelkich dziwactw :)

* zegarkowa biżuteria

Od dawien dawna lubowałam się w rozkręcaniu 
starych zegarków i szperaniu w ich wnętrzach. Ponieważ  jestem zbieraczem różnych różności, udało mi się skolekcjonować pewną ilość cykających niegdyś "wnętrzności"
 Swego czasu wpadł mi do głowy pewien pomysł, w realizacji którego znalazły miejsce zebrane przez lata elementy zegarkowe. 

Oto część z mojego zestawu  "dziwacznej" biżuterii


Być może to wariactwo, ale czy wszystko musi być normalne ? :)

poniedziałek, 5 września 2011

* przyprawy

Przyprawy zazwyczaj nie za bardzo chcą pozostawać we wzorowym porządku. Specjalna szufladka miała załatwić ten temat, jednak przy wyciąganiu wybranej paczuszki, za każdym razem pozostałe też chcą się wydostać, co niejednokrotnie doprowadza mnie do szewskiej pasji...
 Pewnego dnia wybrałam te najczęściej używane i wymyśliłam sobie prosty, podręczny zestaw:


Pomysł się sprawdził, przyprawy nie tracą aromatu i jest mi o wiele wygodniej ich używać :) polecam :)