o mnie

Moje zdjęcie
Częstochowa, Poland
Hobby to ważna rzecz. W związku z licznymi pasjami, które się do mnie przyplątały i nie chcą puścić, doszłam do wniosku, że ktoś w końcu powinien wynaleźć sen w pigułce. Wtedy miałabym więcej czasu na realizowanie swoich pomysłów, które wciąż kotłują mi się w głowie. Na razie musi mi wystarczyć tyle wolnego ile mam :) KONTAKT: marta.mojepasje@gmail.com

RYSki - rysunkowe cuda!

RYSki - rysunkowe cuda!

Ostatnie posty

poniedziałek, 31 października 2011

* autka

Dziś motoryzacyjnie :) Swego czasu dostałam resztki grubego skórzanego materiału od właścicielki firmy szyjącej nakrycia głowy, takie jak kapelusze, kaszkiety itp. Początkowo zupełnie nie miałam pomysłu do czego mogą mi się przydać te skrawki, ale z czasem udało się je wykorzystać. Takim oto sposobem powstały dwa bliżej nieokreślone, aczkolwiek charakteryzujące się wielce klasyczną linią :) modele aut

Oto i one:
*** MODEL 1  ***

Opis jedynie dla osób obdarzonych sporą dozą fantazji:

"Auto przedstawione na zdjęciu jest pierwszym projektem Dużego Fiata,
niestety nigdy nie zgłoszonym do produkcji
"

profil prawy ...
... profil lewy
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 *** MODEL 2  ***

"Garbi_1 "
(projekt został podstępnie wykradziony,
a na jego bazie wyprodukowanoono znany wszystkim model Garbus
)

... tu w fazie produkcyjnej ...
 


"wersja VIP wzbogacona - z otwieranym bagażnikiem i maską"


Patrząc obiektywnie, to może jednak i  lepiej, że nie zostały oddane do produkcji :)))

piątek, 28 października 2011

* małe "coś" do zabawy

... plan był zgoła nieco inny ... ale wyszło takie coś :)  




 ... nikt przecież nie powiedział, że wszystkie zabawki muszą mieć "ludzką twarz" :) 

... a ponadto, nigdy nie wiadomo co dzieciom się spodoba ...

czwartek, 27 października 2011

* maskotki różne

Ponieważ pogoda coraz mniej łaskawa i spacery nieco rzadsze, moja fantazja zaczyna niebezpiecznie kombinować, podpowiadając mi różne dziwaczne pomysły. Poniżej efekty realizacji części z nich (mam tylko cichą nadzieję, że nie świdczą one o cofaniu się w rozwoju :) )

Ryba ... w zasadzie to nie wiem czemu popełniłam tę zabawkę, ponieważ  nie za bardzo sympatyzuję z "morską zwierzyną", ... no, chyba, że leży martwa na talerzu :) 


chmm... Nemo to raczej nie jest, ale "jak się nie ma co się lubi..." :)
 ~  *  *  *  ~

... dla towarzystwa dorobiłam Nemowi... Nemu... Nemonowi ...(!?@#$%^&?)... RYBIE ... uszczuploną rodzinę Octopusów:

dla feministek "Mama z córką", dla reszty świata "Rodzic z potomstwem" :)

 ~  *  *  *  ~

...nie wiedzieć czemu powołałam również do życia "Zezola" ... a niech tam :)


... no, może na dziś zakończę już tą prezentację, bo coś mam wrażenie, że zmierza ona w dość dziwnym kierunku :)))

piątek, 21 października 2011

* kocyk

Zaświtał mi pomysł na kocyk. Ponieważ lubię proste kształty układane w różnych kombinacjach postanowiłam oprzeć swoją koncepcję na kwadratach. No, może "pseudo" kwadratach, bo linijki nie używałam :) Wykorzystując 4 kawałki mikrofibry oraz cienki polar, wyszło mi cosik takiego:


                         ~  * * * ~
                                              ~  * * * ~


I to lubię...

      ...prosta koncepcja...

                   ...niezbyt czasochłonne wykonanie...

                                   ... a efekt jak dla mnie zadowalający :)


* podręczny przewijak

Przyplątała mi się chwilka wolnego czasu, wobec czego śmignęłam podręczny przewijak z pieluchy flanelowej podszytej ceratką. Zajmuje bardzo mało miejsca, wobec czego łatwo go zabrac ze sobą na spacer czy w podróż, a znając częstotliwość i nieprzewidywalność "niespodzianek" fundowanych przez naszych "Milusińskich", może przydać może się w każdym momencie :)

No, to teraz jesteśmy przygotowani na wszystko! 
no... może na prawie wszystko :)))

* ochraniacz do łóżeczka

Postanowiłam uszyć ochraniacz do łóżeczka dla naszego Bąbelka. Jednak okazuje sie, iż zdobycie materiałów z dziecięcymi motywami w "normalnym" tekstylnym sklepie graniczy z cudem... przynajmniej w mieście, które zmieszkuję :) Poradziłam sobie z tym tematem w nico inny sposób. Zamawiając różne "wyprawkowe" rzeczy przez internet, kupiłam również kilka pieluch flanelowych.  Wymiar  pasował, wzorki też mi się spodobały, jednym słowem pieluchy idealnie nadały się do realizacji mojego pomysłu :) 

 
 
Mam nadzieję, że ochraniacz spełni swoje zadanie :)

~  * * *  ~

środa, 12 października 2011

* spodenki z domkiem

Udało mi się ostatnio zakupić kawałek rozciągliwego materiału, który początkowo miał mieć zupeeełnie inne przeznaczenie,  ale coś mi strzeliło do głowy i postanowiłam spróbować sił w całkowicie dla mnie nowym kierunku. Tworzenie dziecięcych ubranek od zawsze mnie "nęciło", w związku z czym zaczęłam od ... spodenek. Niestety nie dysponuję żadnymi profesjonalnymi wykrojami, które i tak wyglądają dla mnie jak zawiła kotłowanina kropek i kresek ;), w związku z czym spodenki zostały zrobione "na czuja".
 
Oto efekt:

... w częściach ...
... i całość, widok przód / tył

Do przygotowania takich spodni można wykorzystać również bawełnianą koszulkę, oczywiście taką, która nam się znudziła :)

Mam nadzieję, że niedługo znajdą również zastosowanie praktyczne :)

niedziela, 2 października 2011

* dino z tasiemkami

Udało mi się dorobić "brata" dla żółwia - "DINO", który wywodzi się z tej samej "rasy", tj. posiada tasiemki do zabawy, jednak "umaszczenie" ma nieco inne :) 

Otóż i on:

tu jeszcze na stole operacyjnym ...

i po udanym "zabiegu" szycia :)

Po przeprowadzonej obserwacji śmiem donieść, iż Dino operację  przeżył całkiem nieźle.


PS. 
wszystkim poszukującym możliwego wypełnienia maskotek podpowiadam: najtańsze poduszki z IKEA sprawdzają się wybornie. Nie jest to może zbyt "humanitarne" dla poduszek... ale coś za coś :)