Od dosyć dawna otwierając jedną z szuflad z moimi materiałowymi zdobyczami, natykam się na rzeczy "częściowo wykonane". Tak właśnie wczoraj po raz kolejny mój wzrok utknął na dziewięciu półkolach, uszytych dawno dawno z kolorowych materiałów, wypełnionych owatą i oczywiście ozdobionych tasiemkami... i tak mnie jakoś naszło, jak można by je wykorzystać! Pomyślałam, iż znakomicie będą nadawały się na płatki dwustronnej kwiatowej poduszki. Wyszło tak:

Zdjęcia nie są najlepszej jakości, ponieważ robiłam je w nocy, ale nie jest to ważne.
Najważniejsze jest, iż nasze dziecię "skosztowało" tasiemek
i uznało poduszkę za SMACZNĄ!
a to dla mnie największy komplement :)))













