o mnie

Moje zdjęcie
Częstochowa, Poland
Hobby to ważna rzecz. W związku z licznymi pasjami, które się do mnie przyplątały i nie chcą puścić, doszłam do wniosku, że ktoś w końcu powinien wynaleźć sen w pigułce. Wtedy miałabym więcej czasu na realizowanie swoich pomysłów, które wciąż kotłują mi się w głowie. Na razie musi mi wystarczyć tyle wolnego ile mam :) KONTAKT: marta.mojepasje@gmail.com

RYSki - rysunkowe cuda!

RYSki - rysunkowe cuda!

Ostatnie posty

wtorek, 30 października 2012

* poduszka - kwiat

Od dosyć dawna otwierając jedną z szuflad z moimi materiałowymi zdobyczami, natykam się na rzeczy "częściowo wykonane". Tak właśnie wczoraj po raz kolejny mój wzrok utknął na dziewięciu półkolach, uszytych dawno dawno z kolorowych materiałów, wypełnionych owatą i oczywiście ozdobionych tasiemkami... i tak mnie jakoś naszło, jak można by je wykorzystać! Pomyślałam, iż znakomicie będą nadawały się na płatki dwustronnej kwiatowej poduszki. Wyszło tak:


 

Zdjęcia nie są najlepszej jakości, ponieważ robiłam je w nocy, ale nie jest to ważne. 
Najważniejsze jest, iż nasze dziecię "skosztowało" tasiemek 
i uznało poduszkę za SMACZNĄ!
a to dla mnie największy komplement :)))




poniedziałek, 22 października 2012

* dżdżownica

Oj, bardzo mi trudno pogodzić się z brakiem czasu... Co więcej, doszłam do wniosku, że twórcza bierność wpływa na mnie destrukcyjnie! Jeszcze jakoś może by się udało wygospodarować małą chwilkę na szycie, tylko żeby się tak wcześnie nie chciało spać... ech...

Dziś dżdżownica z włochatej skarpety z paluchami :) o taka

muszę przyznać cichaczem, że wyszła trochę nieforemna - za duża łepetyna...

... ale to nic, nie mam zamiaru jej zmieniać ...
... bo może właśnie taka naszemu Staśkowi się spodoba  :)
a tak wygląda z "lotu ptaka"
pa pa!




czwartek, 18 października 2012

* wkład do wózka

Ha! Wczoraj z potrzeby chwili wygrzebałam maszy i śmignęłam Staśkowi ocieplacz do wózka na grubej gąbce, żeby ta mała dupinka mu zimą nie zmarzła. No i w końcu udało mi się wykorzystać niewielki kocyk, który dostałam kiedyś od znajomych w liceum (!). Kocyk tak bardzo mi się podobał... że przeleżał w szafie kilka...naście lat czekając na wyyyyjątkową okazję do wykorzystania :)

Okazja jest średnio wyjątkowa, ale cel na 100% wart kocyka :)

... w zasadzie to po prostu gąbka w poszewce z kocyka :)

Yogi i Bubu rozczulaja mnie do dziś :)

wkład będzie zastępował kocyk, który wciąż zjeżdżał i nie było jak zapiąć szelek

dziurki na szelki zrobione! (z wieeeelkim trudem, ale jakoś poszło)

tym oto sposobem można przypinać Babla :)

...no, i teraz można śmiało podróżować :)

środa, 17 października 2012

* damsko-męskie znaki

...dziwny czas nastał... czas, w którym nie mam chwili, żeby nacieszyć się "moimi pasjami'... teraz mam zgoła nieco inną "Pasję", która ma już ponad 9 miesięcy i pochłania moją wolność :)  i dobrze, niech pochłania ile się da :) a ja tym czasem wygrzebię cosik z archiwum.

Na przykład takie damsko-męskie znaki mi się swego czasu wymyśliły:

... nie, nie jestem feministką :)

zawsze się mogę tłumaczyć, że to kwestia kąta
pod jakim wykonane zostało zdjęcie :)

a tak na prawdę, okazało się, że materiał "damski"
po prostu bardziej się rozciągnął :)




wybaczcie Mężczyźni :)