o mnie

Moje zdjęcie
Częstochowa, Poland
Hobby to ważna rzecz. W związku z licznymi pasjami, które się do mnie przyplątały i nie chcą puścić, doszłam do wniosku, że ktoś w końcu powinien wynaleźć sen w pigułce. Wtedy miałabym więcej czasu na realizowanie swoich pomysłów, które wciąż kotłują mi się w głowie. Na razie musi mi wystarczyć tyle wolnego ile mam :) KONTAKT: marta.mojepasje@gmail.com

RYSki - rysunkowe cuda!

RYSki - rysunkowe cuda!

Ostatnie posty

wtorek, 21 lutego 2012

* liczby / kolory / kształty

Wczoraj o 3 w nocy, gdy na pół śpiąco próbowałam zaspokoić bezkresne pragnienia żywieniowe mojego pierworodnego, zaświtał mi w głowie pewien pomysł. Ponieważ Bąbel uznał, że nie powinnam się już kłaść, postanowiłam pomysł zapisać na kartce. I słusznie, bo rano już bym go nie pamiętała, a tak, uszyła mi się dzisiaj zabawka do nauki liczenia, rozróżniania kształtów i kolorów. Składa się z milutkiej podusi z dyndającymi na tasiemkach różnymi zawieszkami.
 
Otóż i ona:
przód
tył





A czy uzyska akceptację szanownego Malca? Już niedługo się pewnie przekonam :)


piątek, 17 lutego 2012

* różne na/ścienne

W poprzednim poście wspomniałam o tym, iż zbieram klucze. Różne, małe i duże, ładne i brzydkie, stare i nowe itd. itp. Nie jestem maniakiem zbierania złomu, ale co zrobić  "kręcą mnie"  stare rzeczy :) Podobnie zresztą jak zepsute zegarki :) Jeśli chodzi o element "kluczowy" to popełniłam kilka zawierających go prac.
 
Dwie z nich, wraz z innymi "naściennymi", przedstawiam poniżej:

< lusterka >

< obrazek do powieszenia >


Muszę przyznać, że oprócz koronkowych wstawek, bardzo podobają mi się wszelakie prace, które można nazwać zwyczajowo "shabby" lub "vintage". Najbardziej w kolorze białym. Na Etsy jest mnóstwo takich cudowności, które nawiasem mówiąc uwielbiam oglądać.  

Razu pewnego "znalazłam" (i tego będę się trzymać :) dwie stare szuflady. Kiedy po rozłożeniu ich na części pierwsze okazało się, że pod okleiną kryją się wyjątkowo piękne (jak dla mnie) rameczki,  postanowiłam zaraz je wykorzystać:

< zawieszki, wykonane z frontów starych szuflad >
Przy okazji wrzucam jeszcze jedną dziwaczną pracę z przeznaczeniem dla osób pasjonjących się krawiectwem :)

< obraz pt."Burda" :) >


 

środa, 15 lutego 2012

* sutaszowe próby

Jestem zafascynowana cudeńkami, które ludzie potrafią wytworzyć metodą SUTASZ. Niektóre prace są tak skomplikowane, że nie jestem w stanie sobie wyobrazić w jaki sposób można je wykonać. Być może jest to kwestia braku wystarczających  informacji . Niestety nie znam nikogo, kto mógłby wprowadzić mnie w arkana tej techniki. W związku z powyższym moje prace powstały metodą prób i błędów. Może kiedyś uda mi się wziąć udział w jakichś warsztatach i wtedy będę mogła ulepszać moje wytwory w oparciu o pozyskaną wiedzę. 

Jak na razie w moich działaniach zdana jestem na samą siebie, co zaowocowało następująco:
Pierwszy wyrób - zawieszka "brazylijska" :)


 



Jako drugi powstał wisior niebieski:
Ponieważ klucze "kręcą" mnie od kiedy pamiętam,
postanowiłam wyłowić jeden z mojego zbioru i ubrać w zielone fatałaszki :)
 Jako ostatnie powstały bransoletka i wisior w brązach:


Muszę przyznać, że wykonanie "sutaszu" nie jest najprostszą rzeczą... nie mówiąc o uzyskaniu  wysokiej jakości wykonania. Ale, pierwsze koty za płoty. Spróbowałam i teraz wiem, że efektowna praca musi wymagać wiele cierpliwości i treningu :)  

W tym miejscu składam wyrazy podziwu i uznania
dla wszystkich "haftujących" tą metodą!


wtorek, 14 lutego 2012

* niebieskie przytulanki

Dziś chciałabym przedstawić dwie prace z najnowszych moich dokonań :) Całe szczęście okazało się, iż mimo ograniczonych możliwości czasowych, da się działać - wszystko jest kwestią "chciejstwa" i odpowiedniej organizacji :)

"niebieski ludek"
(pomysł na "ludka" powstawał w trakcie pracy,
tj. do końca efekt nie był mi znany, bowiem i założeń nie było)

i poduszeczka "owca", taka do pomiętolenia i urywania ogonka :)


...tak nawiasem...nie to żebym przepadała za kolorem niebieskim...
po prostu takie materiały mi "wpadły w ręce" :)

czwartek, 9 lutego 2012

* wieszadło na pisadła


Swego czasu zbierając różne kawałki materiałów, otrzymałam od właścicielki sklepu z wykładzinami zestaw niepotrzebnych już jej próbników. 

 

Jeden z nich od razu mi przypasował do koncepcji, która kołatała mi się od pewnego czasu w głowie, jednak do tej pory nie miałam odpowiednich materiałów na jej realizację.
 


Po powrocie do domu, darowany mi próbnik przekształciłam poprzez drobne modyfikacje w tytułowe "wieszadło na pisadła" :) 

... niech sobie leży, może się kiedyś przyda :) ...



czwartek, 2 lutego 2012

* bransoletki

Wszelkie przepowiednie dotyczące notorycznego braku czasu "dla siebie", począwszy od momentu pojawienia się Bąbla w domu, niestety się sprawdziły. 

Wobec powyższego, chcąc jakkolwiek egzystować  na blogu, zmuszona jestem uciec się do  fortelu i posiłkować się wyrobami, które co prawda nie są pierwszej świeżości, ale wciąż należą do kolekcji MOICH wyrobów.

Wybór padł na bransoletki. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć moich ulubionych:














 Niektóre z nich zdarza mi się nosić również jako naszyjnik:

Jakiś czas temu znalazłam w internecie filmik pokazujący jak zrobić "grube" bransoletki z koralików. Po kilku dosyć mizernych pod względem jakości próbach wykonania takowej, udało mi się uzyskać w miarę zadowalający efekt:

 

Niesiona radością sukcesu "uszyłam" jeszcze pierścionek. Jednak z nim było już duuużo trudniej... przede wszystkim sporo mniejsze koraliki bardzo utrudniają utrzymanie pożądanej struktury:


Na szczęście, jak na użytek własny jest wystarczająco "strukturalny" :)))