o mnie

Moje zdjęcie
Częstochowa, Poland
Hobby to ważna rzecz. W związku z licznymi pasjami, które się do mnie przyplątały i nie chcą puścić, doszłam do wniosku, że ktoś w końcu powinien wynaleźć sen w pigułce. Wtedy miałabym więcej czasu na realizowanie swoich pomysłów, które wciąż kotłują mi się w głowie. Na razie musi mi wystarczyć tyle wolnego ile mam :) KONTAKT: marta.mojepasje@gmail.com

RYSki - rysunkowe cuda!

RYSki - rysunkowe cuda!

Ostatnie posty

środa, 28 marca 2012

* activity book_kolory

W końcu udało mi się dokończyć zaczętą dosyć dawno książeczkę do nauki kolorów, tzw. "activity book". Zauważyłam, że wbrew temu co mogłoby się wydawać, najwięcej czasu schodzi mi na przygotowanie i wykończenie, tj. przede wszystkim na równe wycięcie stronic :) i w miarę równe ich zszycie... ech gdyby nie to, praca szła by dużo szybciej :) No, ale nie da się niestety tego etapu wykluczyć :)

Książeczka ma się następująco: 

tak się prezentuje z wierzchu ...
 a to już poszczególne strony:

 
 

 Zgodnie z początkowym planem, książeczka miała być jeszcze wyposażona w karteczki z nazwami kolorów, które należałoby dopasować do odpowiedniej strony... ale to może już w następnym egzemplarzu :)

* torebka dla dziewczynki

... nie rozumiem ... jak to się dzieje, że "na zachodzie" potrafią wykonać tak piękne "dziecięce" tkaniny, a u nas taka bryndza. Mam wrażenie, że w Polsce wiekszość rzeczy po prostu robi się na "ilość" a nie na "jakość". Tak, wiem, to głęboki temat powiązany z różnymi aspektami gospodarki. Ale skoro ludziom opłaca się sciągać takie materiały z za granicy, to czemu nie opłaca się wykonać ich u nas? ... 

Na fali poszkiwań wyczytałam gdzieś informację, że również w "Liroju i Merlinie" są w sprzedaży tkaniny. Faktycznie, są. Niestety nie powaliły mnie... niczym... ani kolorystyką, ani pomysłem, nie mówiąc o jakości. Zakupiłam dwa rodzaje. 

Z jednego z nich ("dziewczyńskiego") uszyłam jak na razie ,taką oto małą torebeczkę:


Drugi materiał jeszcze chwikę musi poczekać, ale pomysł już jest :)

czwartek, 22 marca 2012

* krowa

Na szybko wrzucam krowę, która stanowi poniekąd "siostrę" żółwia i dino.


 

Z alpejskim pozdrowieniem - muuuuuuuu !!! :)


czwartek, 15 marca 2012

* zapinania

Ponieważ z tego co mówią doświadczeni rodzice, dzieciaki uwielbiają dłubać przy wszelkiego rodzaju zapięciach, zapinkach, itp., zebrałam do kupy wszystkie te co mi przyszły do głowy.
 
...mam nadzieję, że zabawa będzie co najmniej na dobre pół godziny :)



całość po rozłożeniu, tj. rozwinięciu :)


karabińczyk, suwak, stoper, napa magnetyczna, zatrzask plecakowy
hook, slider, stopper, magnetic snap, press stud

rzep, zatrzask, zawiązanie kokardy, zapięcie paska, guzik
velcro, snap fastener, tie a ribbon, belt, button

* Tell me about yourself Award

Zostałam zaproszona do pewnej "zabawy"...
Z tego co się dowiedziałam zasady są następujące:                    

NALEŻY:
  A.  umieścić u siebie link do bloga osoby, od której otrzymaliśmy nominację
  B.   wkleić logo na swoim blogu
  C.   napisać o sobie w 7 zdaniach
  D.   nominować 10 osób.

Tak więc:
A. Do zabawy wciągnęła mnie AnaYo wobec czego wielkie podziękowania składam :)  i podlinkowuję stronkę

B. Logo ma się tak:


C. Moje 'uzewnętrznienia' jakie przyszły mi na gorąco do głowy to:
1.
uwielbiam
gromadzić różne drobiazgi, zwane potocznie duperelami, dla których wymyślam  dziwaczne przeznaczenia; zasadniczo hołduję stwierdzeniu, iż "wszystko kiedyś się może przydać, ponieważ z wszystkiego da się zrobić coś ciekawego";
2.   
w związku z powyższym, moim marzeniem jest mieć swoją własną 'pracownię', tj. miejsce gdzie  mogłabym gromadzić rózne różności, no i bałaganić oczywiście :)
3.  
nie lubię rozmawiania o "niczym"
4. 
wadą, która mnie najbardziej irytuje jest to, że często zaczynam coś robić i nie kończę; a to często dlatego, że wydaje mi się, iż zawsze można coś zrobić lepiej, i że to co wykonałam, nie jest wystarczająco doskonałe (na szczęście prowadzenie bloga trochę mnie zmobilizowało do otworzenia się i pokazania tego co mam, nawet jeśli wymaga to poprawek :)
5.   
zaletą, która ułatwia mi życie jest  komunikatywność
6.  
z moich słabości... wybrałam słabość do słodyczy... nie ma takiego jedzenia, które nasyciło by mnie na tyle, abym zrezygnowała z deseru :)
7.  
najbardziej irytuje mnie głupota ludzka

D. ... i tu mam największy problem, ponieważ z braku czasu na surfowanie, nie uczestniczę w społeczności blogowej na tyle, aby mieć szerokie grono znajomych. Nie chciałabym też nominować 'ot tak'. Wobec tego wybrałam kilka osób, których prace wywołują u mnie radość z oglądania i motywują do twórczej pracy:

1. Shayneen (pierwszy oglądany przeze mnie blog; prace Małgosi powaliły mnie na kolana)
2. Marysza (nie mogę wyjść z podziwu nad pomysłowością i precyzyją wykonania)
3. Niebieski igielnik (za estetykę)
4. Złota pszczoła (za smak i gust )
5. Skrawki wolnego czasu (za przyjemność podpatrywania)
6. Pan Pepe (za pomysłowość)
7. Lucyferkiem (za trud zebrania wszystkiego "do kupy" :)

i na tym poprzestanę.

7ka to moja szczęśliwa liczba (zaraz po 13stce :) więc i niech tak zostanie
(z góry przepraszam za złamanie zasad zabawy :)

poniedziałek, 12 marca 2012

* QUIET BOOK 3#

Wbrew powszechnym opiniom o wiecznej gonitwie przy małym dziecku, ja - korzystając z dotychczasowej łaskawości naszej Latorośli - żyłam sobie dosyć spokojnie nie wadząc nikomu (a przynajmniej takie mam przekonanie :) 

Działo się tak do momentu, kiedy spokój mój został "zmącony" przez pewną małą dziewczynkę zwaną Anielką, a dokładniej mówiąc jej Mamę, która przekonała mnie do realizacji projektu "Quiet book 3#" :) Z góry zaznaczam, iż bierności nie znoszę i otwarcie stwierdzam, iż z perspektywy dnia dzisiejszego składam  na rece Mamy 'A' wielgachne wyrazy wdziecznosci, ponieważ dzięki niej udało mi się zmobilizować i ponownie uaktywnić twórczo :) 

Tym samym powiększył mi się zbiór pomysłów, które  na szczęście, co jakiś czas rodzą się w mojej głowie. 

Realizację kilku z nich przedstawiam poniżej,
ze specjalną dedykacją >> Dla 'A' << :

"przodek"
"boczek"
"środek"
i konsekwentnie "tyłek"  :)))


Cała książeczka składa się z 12 stronic, oto i one:

> tort do udekorowania <
> decorate a cake <

< zasznuruj but >
< tie a shoe >

< puzzle >
< policz kropki >
< count ladybug dots >
< ubierz dziewczynkę >
< dress up a girl >
< szafa 'A' >
< wardrobe >



< torebka >
< handbag >

< portfel, wizytownik, klucze >
< purse, business card holder, keys >
< domino >
< przypnij elementy (słońce, chmura, jabłka, kwiat, renifer)  >
< bind elements (sun, cloud, apples, flower, reindeer >
< kwiat >
< a flower >
< zaadresuj list, przyklej znaczek >
< address a letter >
< przypnij kwiatki >
< button flowers >
< gra "pamięć" >
<
memory game >
< znajdź pary >
< find pairs >


... i to by było na tyle.  

Dobrej zabawy Anielko!


PS. 
Ogromniaste podziękowania dla Wszystkich, którzy z własnej nieprzymuszonej woli nieustannie powiększają mój zbiór różnistych materiałów, które wykorzystuję do realizacji pomysłów!








sobota, 10 marca 2012

* woreczki lniane

Od kiedy pamiętam, podczas zakupów uwagę moją przyciągały przede wszystkim opakowania... puzderka, pudełeczka, torebeczki. Często do tego stopnia, że "zawartość" schodziła na drugi plan :) W zasadzie nic w tym dziwnego, moje zachowanie jest prawdopodobnie zgodne z założeniami marketingowców :) 

Największą sympatię kieruje jednak ku opakowaniom wykonanym z prostych, podstawowych materiałów. Ponieważ płótno lniane jest moim ulubionym materiałem (jeśli można to w ogóle w ten sposób ująć :) wykorzystałam je do wykonania woreczków na ... "różne różności" (suszone kwiaty, sianko, pachnącą lawendę itp).

* koszulka na wino

W moich przepastnych zbiorach "różnych różności" wygrzebałam kupioną niegdyś podkładkę pod talerz. Nigdy jej nie użyłam. Co więcej, już sam jej zakup z góry podyktowany był chęcią zrobienia z niej czegoś o przeznaczeniu zupełnie innym niż pierwotne. Powykręcałam, poskładałam i wyszło jak wyszło :)


Smacznego :)