Ha! Byłam przekonana, że kuchenna
ściereczka, którą kiedyś zakupiłam w końcu znajdzie swoje zastosowanie. I
to bynajmniej nie jako ściereczka :) Kilka dni temu patrząc na podłogę
zawaloną całą masą zabawek, uznałam, że Staśkowe klocki zasługują na własny domek. Wobec powyższego uznałam, iż rzeczona ściereczka będzie się wybornie do tego nadawać. Oto rezultat:
Jako podsumowanie dodam, że "ściereczkowy" worek...
...bardzo smakuje naszemu synowi :D
...bardzo smakuje naszemu synowi :D









