Strony

▼

środa, 30 stycznia 2013

* jeż

Czasem tak mam, że patrząc na przedmioty codziennego użytku, wyobraża mi się dla nich zupełnie inne przeznaczenie, niż to, które podają na metce :) I tak było tym razem. Włochata myjka w sklepie "za 4 zł"od razu do mnie "przemówiła"! Nie ma się co rozpisywać...

... oto ma wizja - PAN JEŻ :)






Idzie jeż, idzie jeż ...

4 komentarze:

  1. Kolejny po żółwiu milusiński myjkowy zwierz:) Ja nie mam tyle szczęścia do poszukiwań w sklepach...jakoś nic nie chce do mnie "zagadać";/

    OdpowiedzUsuń
  2. :)
    Hehe:)...słyszysz głosy...to dużo:)
    Piękny!
    Zapraszam po wyróżnienie:)

    OdpowiedzUsuń