Strony

▼

sobota, 10 marca 2012

* koszulka na wino

W moich przepastnych zbiorach "różnych różności" wygrzebałam kupioną niegdyś podkładkę pod talerz. Nigdy jej nie użyłam. Co więcej, już sam jej zakup z góry podyktowany był chęcią zrobienia z niej czegoś o przeznaczeniu zupełnie innym niż pierwotne. Powykręcałam, poskładałam i wyszło jak wyszło :)


Smacznego :)



2 komentarze:

  1. Pięknie Ci wyszło! Pełny profesjonalizm.

    OdpowiedzUsuń
  2. niby takie proste a TAKIE fascynujące...PODZIWIAM

    OdpowiedzUsuń