Strony

▼

niedziela, 13 stycznia 2013

* pluszak - poduszkowiec

Drugi "obiecany sobie" piątek - działam!
 
W kątku pokoju postawiłam otrzymaną kilka dni temu od koleżanki torbę z kawałkami materiałów. W czwartek wieczorem Stasina wygrzebała rzeczone skrawki i podała mi jeden z nich, rozrzucając pozostałe spektakularnie po całym pokoju (to chyba jedyny moment, kiedy wydaje mi się, iż małe mieszkanie ma swoje plusy :) Cóż było robić, szmatka miała tak fikuśny kształt, że nie sposób było tego nie wykorzystać :) 

Nie nadawała się nawet do obróbki, tylko od razu poszła "pod igłę"...

tak...wiem... ciężko określić co to jest... :)
(na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, iż kształt temu czemuś nadał wygrzebany skrawek)
...ale zupełnie mi to nie przeszkadza, ponieważ...
... zdaje się, iż naszemu Dzieciu się spodobał ...
... polubił "to coś" bez względu na płeć i przekonania :)))

... tak czy siak, jakieś imię by się przydało, może coś podpowiecie? ...

4 komentarze:

  1. nie pomoge w wyborze imienia ale powiem , że sama bym się do niego przytuliła :-)tyle ciepła od niego bije, sympatyczny, gratuluję!!!
    e.a

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie się skojarzył z krecikiem :) tym z czeskiej bajki ;) także proponuję "Krecik" :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Maskotka została nazwana roboczo "ludkiem" i chyba tak zostanie, bo dziecko tak szybko załapało, że w momencie zaczęło reagować na to słówko :)

    OdpowiedzUsuń