Etykiety

art (5) biżuteria (10) decoupage (2) DIY (34) dla dzieci (133) drewniane (2) edukacyjne (18) filcowe (24) gry i zabawy (31) jedzenie (3) kuchenne (8) moje dziwactwa (4) MOJE PRACE (4) MOŻNA ZAMÓWIĆ / U CAN BUY (73) nauka (5) papierowe (13) patchwork (3) plastyczne (10) przytulanki-szmacianki (28) QUIET BOOK (9) różne (2) RYS-ki (4) RYSki (3) SENSORYCZNE (12) szycie (108) świąteczne (6) torebki (8) tutorial (3) ubrania (1) vintage (6) zabawki (87)

o mnie

Moje zdjęcie
Częstochowa, Poland
Hobby to ważna rzecz. W związku z licznymi pasjami, które się do mnie przyplątały i nie chcą puścić, doszłam do wniosku, że ktoś w końcu powinien wynaleźć sen w pigułce. Wtedy miałabym więcej czasu na realizowanie swoich pomysłów, które wciąż kotłują mi się w głowie. Na razie musi mi wystarczyć tyle wolnego ile mam :) KONTAKT: marta.mojepasje@gmail.com

RYSki - rysunkowe cuda!

RYSki - rysunkowe cuda!

Ostatnie posty

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MOŻNA ZAMÓWIĆ / U CAN BUY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MOŻNA ZAMÓWIĆ / U CAN BUY. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 lutego 2014

* bałwanki nieco sensoryczne

Zupełnie zapomniałam, że w tym całym  świątecznym ferworze przygotowałam dwa zupełnie przyzwoite bałwanki, które chciałabym Wam dziś przedstawić. Tak, wiem, że to nieco po tzw. czasie, ale jakoś mi się zapomniało, a w zasadzie nie jest to aż takie
  szczególnie ważne. Bałwanki prezentują się tak:
 

W zasadzie myślę sobie, iż przy zachowaniu bezdyskusyjnego szacunku do facjaty bałwanka, śmiało możemy zmienić jego oblicze dostosowując nieco bardziej do panujących warunków  - zimy brak a Wielkanoc tuż tuż :) Tak więc nieśmiała moja sugestia to amputować nos, dodać dwa długaśne ucha, wąsiki i omyk. A co! Królik może się przydać :)

Bałwanka nie zdążyłam niestety przerobić na radosnego króliczka, ale mimo to chciałabym podzielić się z Wami moim DIY, ponieważ bez względu na końcową klasyfikację zwierzęcia (miś, królik czy bałwanek) zasada przygotowania będzie ta sama. 




 
1.
 2.
 3.
                          4.

  5.


i mamy stwora!
:)
Do dzieła Kochani!

niedziela, 2 lutego 2014

* gadająca skarpeta

Niestety mam już pewność, że wraz z szeregiem wielce potrzebnych i wartościowych cech jakimi jako rodzice podzieliliśmy się w obdarowaniu naszego pierworodnego, tenże Dzieć postanowił również odziedziczyć pewną niezbyt łaskawą - przede wszystkim dla mamy - przypadłość...tzw. "brak woli do porannego wstawania"  (bynajmniej nie po mnie... :D)

Pewnego poranka, żeby pobudzić wielce opornego Dziecia do osiągnięcia pozycji wertykalnej, postanowiłam posłużyć się (nieprzemyślanym jak się potem okazało) fortelem. Wsadziłam rękę do porzuconej w kąciku łóżeczka smutnej skarpety i zamieniłam się płynnie w skarpetkowego pożeracza małych śpiochów.

Niestety, skutek był zgoła odwrotny. Dzieć ignorując bezczelnie moje starania i zachęty do pobudki oznajmił, że  będzie spał
dalej... i w dodatku ZE SKARPETĄ(!). Przytulił  się do niej (wyszarpując przy okazji ze stawu moją górną kończynę), podkreślając znaczenie tego czynu wprawiającym mnie w osłupienie stwierdzeniem:
"...Kocham Cię Skarpeto..."

W związku z tym, iż skarpeta została pierwszą (choć mam nadzieję nie ostatnią...) miłością naszego syna i trwale wpasowała się w jego młodociane życie, postanowiłam ją nieco zmodyfikować i "uczłowieczyć" :)



...teraz KAŻDA pobudka rozpoczynana jest niekończącym się wołaniem:
- "Mamo, mamo! mów do mnie skarpetą!"

Jeśli macie ochotę zrobić taka skarpetę,
postaram się przybliżyć poszczególne etapy poniżej:
 ... mam nadzieję, że skorzystacie :)

niedziela, 15 grudnia 2013

waż sensoryczny # 2

Ponieważ wąż nr 1 zapragnął mieć braciszka, nie będę się rozwodzić w opisach, tylko go przedstawię :)

Początki żywota węża wyglądały tak:
 

a wersja ostateczna tak:





Jego wnętrzności to:


 Pa! Przesyłam uuuśśśśśścissski :)

sobota, 7 grudnia 2013

* tangram

Nie wiem, czy znacie tą zabawę - układankę, ale tak czy siak, chciałabym ją przypomnieć, ponieważ uważam, że jest GENIALNA!!!

 Gra nazywa się TANGRAM.


Podobno pochodzi z chin i ma ponad 3000 lat (!)

Tangram to kwadrat
podzielony na 7 części ("TANów").  Moja produkcja prezentuje się następująco:

 




 




Celem zabawy jest rozwijanie wyobraźni poprzez układanie rożnych figur z 7 klocków. 


Początkowo ułożyłam kilka znalezionych wzorów:
domek
pies
gawron
gołąb


 
tancerz
świeca

 Im więcej układałam, tym więcej pomysłow przychodziło mi do głowy.

Po kilku minutach doszłam do wniosku, że w zasadzie z tych kilku klocuszków można ułożyć nieskończoną ilość "obrazków".

Otworzyłam internet w poszukiwaniu różnych wzorów, aby zaprezentować Dzieciu jak się obudzi i... oczy otwierały mi się coraz szerzej i szerzej... okazało się, że rzeczy, jakie można ułożyć z tych 7 (!) figur jest przeMNÓSTWO! 

Zerknijcie sami na część z nich:

 

Wykonanie TANGRAMu jest bardzo proste i szybciutkie. 
Figury można powycinać z kartonu, tektury, filcu... czegokolwiek... 
Ważne jest tylko dokładne trzymanie się wymiarów, 
tak, aby po złożeniu wszystkich 7 elementów 
otrzymać śliczny równiutki kwadrat:)


GORĄCO ZAPRASZAM DO ZABAWY!
Uprzedzam jednak, że po kilku ułożeniach fantazja zaczyna szaleć :)
Ale czyż nie o to chodzi?



środa, 4 grudnia 2013

* domino skojarzeniowe

Nawiązując do poprzedniego posta, przyszło mi jeszcze kilka opcji do głowy, jak można by rozbudować i uatrakcyjnić zabawę 'dominową' :D
(bez względu na to jak to brzmi, muszę rozczarować wszelkich wielbicieli 'dominowania', pikanterii nie będzie :)

Pomysł został wywołany skojarzeniami z książką, która wpadła mi w ręce w antykwariacie a towarzyszyła mi w dzieciństwie przy poznawaniu "przyrody", pamiętacie?  ----------------------------------------------------->>>




To spotkanie przełożyło się na moją fantazję aktywując tzw.
"burzę mózgu",  w efekcie której zrodziła się zabawa:

"POŁĄCZ RZECZ ZE ŚLADEM JAKI ZOSTAWIA"
     





i wszystko jasne :)


Łańcuch klocków "czytamy"od lewej do prawej, z góry do dołu :)





* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Inną opcją jest:
"SKOJARZ DWA PRZEDMIOTY":

/pędzel - farba / śruba - klucz / łopatka - wiaderko / itd.


Staś co prawda jeszcze nie do końca potrafi układać klocki w logicznym porządku, ale za to jest mistrzem w ich mieszaniu :)


...do tego po obejrzeniu po raz siedemsetny bajki "Ciekawski Georg sprząta"
z nieskrywaną radością wciągnął 3 "klocki" odkurzaczem
dorzucając na odchodne "No, i popsątane!"... 

...no comment... :D

czwartek, 28 listopada 2013

* mini garaż

Zabawa autkami jest jedną z ulubionych naszego Dziecia (co oznacza, iż naszą też jest, tj. musi być :) Ponieważ malec zaczął ostatnimi czasy dosyć śmiało sobie poczynać w kwestii wypowiadania osobistych obserwacji życiowych, zaczynamy z Panem Mężem rozumieć ból rodzica, który po raz setny w danym dniu jest bombardowany pytaniem "a czo to jest?"... Dodatkowo żadna z zaistniałych sytuacji nie może zostać pozostawiona bez komentarza. Mimo, iż większość wyartykułowanych stwierdzeń jest raczej pozytywnego wydźwięku, zdarza mu się również (niestety coraz częściej) zarzucić nas szeregiem uwag i zażaleń (!) :)

Swego czasu w ramach zajęć pt. "hobby o 3 w nocy" popełniłam niewielki garaż dla autek, który miał zapewniać "lokatorom" schronienie przed wszelkimi klęskami żywiołowymi wymyślonymi w trakcie zabawy przez błyskotliwych rodziców :).

 
Niedawno usłyszałam jednak od swego pierworodnego kąśliwą uwagę brzmiąca nieco jak wyrzut, iż "malutkie autka są smutne bo stoją na descu i mokną" :) wypowiedzianą do tego tonem tak wielkiej rozpaczy, jakby co najmniej biedne auteczka przyjęły rolę skazańców, a ja tm samym stałam się ich najokrutniejszym oprawcą.


Tak więc, chcąc nie chcąc, stając się pośrednio oskarżoną o skazanie "resoraków" na zagładę, postanowiłam dopomóc im w tym jakże ciężkim losie i wybudowałam im mini garażunio : )


O taki właśnie :)









Teraz wszystkie są bezpieczne i nie straszna im żadna aura.

niedziela, 24 listopada 2013

* cyfry i liczenie

Ponieważ Lokomotywa licznym opiniodawcom się spodobała,
 dziś nieco inna wersja z opcją "do nauki liczenia" :)

W zasadzie nie ma co pisać. Wystarczy pooglądać :)



Kolorki, cyferki, połączenia... czyli to wszystko, co "Tygrysy" lubią najbardziej :)

czwartek, 7 listopada 2013

alfabet

Udało się! W końcu znalazłam chwilę na dokończenie jednego z projektów. Alfabet składa się z filcowych dwustronnych kwadracików. Po jednej stronie wyszyte są literki a po drugiej obrazki zaczynające się na daną literkę. Alfabet jest przygotowany do nauki języka angielskiego.
A prezentuje się on następująco:



 




Kwadraciki można również wykorzystać do zabawy w wymyślanie historyjki, dokładając poszczególne elementy.

:D