Chorować zazwyczaj nie lubimy. Wiadomo, wszystko męczy, wkurza i drażni. Ale są i plusy takiego bytowania w domu. My ze Stasiem postanowiliśmy spędzić nasz czas wspólnego furczenia nosem na budowie Kartonowego Bolida! HA! Jak zwykle pudła z "owadowego" sklepu nie zawiodły:) co umocniło moją opinię o nich, iż są rewelacyjnym materiałem do "budowania" zabawek :).
Co więcej, moje "zbieractwo" po raz kolejny się przydało :) plastikowe butelczyny po szamponach wkomponowały się idealnie w "deskę rozdzielczą" jako schowki na różne niezbędne w aucie rzeczy - tj. kredki, mamonę, telefon itp.:)
HEJO, OTO MÓJ NOWY BOLID!
PRZÓD PREZENTUJE SIĘ NASTĘPUJĄCO:
| ...nie, to nie są "cycuszki" tylko ŚWIATŁA :D |
Z BOKU SĄ WLEWY DO TANKOWANIA
(korki od szamponowych butelek)
A POD MASKĄ JEST TAJNY SCHOWEK
A POD MASKĄ JEST TAJNY SCHOWEK
A TU Z KIEROWCĄ:
MÓJ PULPIT STEROWNICZY MA WSZYSTKO
CO POTRZEBA
Auto
pierwotnie miało mieć jeszcze kilka innych rzeczy... kółka z dna
butelek PET, daszek, światła tylne... ale niestety, nasz Dzieć jak
zobaczy jakąś wersję, to dosyć stanowczo oponuje, w kwestii jej
późniejszego udoskonalenia :) Więc jest, jak jest i też jest świetna
zabawa :D
DO ZOBACZENIA!!!




.jpg)