o mnie

Moje zdjęcie
Częstochowa, Poland
Hobby to ważna rzecz. W związku z licznymi pasjami, które się do mnie przyplątały i nie chcą puścić, doszłam do wniosku, że ktoś w końcu powinien wynaleźć sen w pigułce. Wtedy miałabym więcej czasu na realizowanie swoich pomysłów, które wciąż kotłują mi się w głowie. Na razie musi mi wystarczyć tyle wolnego ile mam :) KONTAKT: marta.mojepasje@gmail.com

RYSki - rysunkowe cuda!

RYSki - rysunkowe cuda!

Ostatnie posty

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MOJE PRACE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MOJE PRACE. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 listopada 2014

* kartonowe AUTO

Chorować zazwyczaj nie lubimy. Wiadomo, wszystko męczy, wkurza i drażni. Ale są i plusy takiego bytowania w domu. My ze Stasiem postanowiliśmy spędzić nasz czas wspólnego furczenia nosem na budowie Kartonowego Bolida! HA! Jak zwykle pudła z "owadowego" sklepu nie zawiodły:) co umocniło moją opinię o nich, iż są rewelacyjnym materiałem do "budowania" zabawek :).

Co więcej, moje "zbieractwo" po raz kolejny się przydało :)  plastikowe butelczyny po szamponach wkomponowały się idealnie w "deskę rozdzielczą" jako schowki na różne niezbędne w aucie rzeczy - tj. kredki, mamonę, telefon itp.:)

 HEJO, OTO MÓJ NOWY BOLID!


PRZÓD PREZENTUJE SIĘ NASTĘPUJĄCO:

...nie, to nie są "cycuszki" tylko ŚWIATŁA :D

 Z BOKU SĄ WLEWY DO TANKOWANIA
(korki od szamponowych butelek)
                                                         A POD MASKĄ JEST TAJNY SCHOWEK
CAŁOŚĆ WYGLĄDA NASTĘPUJĄCO:



  A TU Z KIEROWCĄ:


  MÓJ PULPIT STEROWNICZY MA WSZYSTKO
CO POTRZEBA
kierownicę, światełko oraz mnóstwo schowków na podręczne rzeczy


 Auto pierwotnie miało mieć jeszcze kilka innych rzeczy... kółka z dna butelek PET, daszek, światła tylne... ale niestety, nasz Dzieć jak zobaczy jakąś wersję, to dosyć stanowczo oponuje, w kwestii jej późniejszego udoskonalenia :) Więc jest, jak jest i też jest świetna zabawa :D 



                                   DO ZOBACZENIA!!!



środa, 15 stycznia 2014

* RYS-ka konik

Nie mogę się nie uśmiechnąć kiedy piszę ten post :) A to dlatego, że kolejna RYS-ka została powołana do życia!!! Muszę się przyznać, że ogromnie dużo radości i energii daje tworzenie czegoś co jest wyjątkowe, unikatowe, jedyne w swoim rodzaju. Ba! jedyne takie na świecie! Bo przecież nie ma drugiej identycznej. Nie ma, ponieważ powstaje na bazie dziecięcego rysunku. Rysunku, który jest projektem jednostkowym. A najcudowniejsza w tym wszystkim jest radość obdarowanej osóbki, która jest dla mnie największym komplementem i najbardziej wartościowym podziękowaniem. 

Tak więc baczność! Do oglądania przystąp! :) 

PROJEKT: 


WYKONANIE:

 



niedziela, 15 grudnia 2013

* spy game w podróży

Za każdym razem jak gdzieś wyjeżdżamy z Bąblem, główkuję jaką by mu zorganizować rozrywkę w aucie. Do tej pory był nieco przymały na różne zabawy, więc wybierając się w trasę próbowaliśmy tak wycyrklować, aby w aucie spał. Niestety obecnie coraz trudniej znaleźć taki moment, ponieważ wszystko go interesuje, co oczywiście nas jako dumnych rodziców niezmiernie cieszy, jednak nasze nadzieje na spokojną podróż ze Stasiem eksploratorem rozpływają się już po niecałych 15 minutach. Dzieć bardzo chętnie podziwia, ale wzrokowa analiza przedmiotów migających w szybie pojazdu nie jest jak się okazało na tyle długotrwała jak byśmy tego chcieli... Tak więc trzeba było zacząć główkować cóż mogłoby naszego 'królewicza'  łaskawie udobruchać i pozwolić rodzinie (w komplecie:) dojechać do miejsca przeznaczenia...

Jedną z opcji, która wspaniałomyślnie została przez Dziecia dopuszczona do grona zabawek towarzyszących mu w jakże nudnych wycieczkach np. do lasu, które serwują mu upiorni rodzice, stała się tzw. SPY GAME, polegająca na znalezieniu wybranego z listy przedmiotu, a w zasadzie 'przedmiociku' :) np.:


Sama zabawka, to worek-poduszeczka z giętką "szybką" (wykonaną np. z twardej folii) wypełniony piaskiem, makaronem czy ryżem (ja zrobiłam z kaszą jaglaną ale nie polecam, bo jest to zbyt pyliste" wypełnienie) oraz schowane w środku wspomniane niewielkie przedmiociki:


 Poprzednie spy game, jakie popełniłam były nieco efektowniejsze, aczkolwiek wydaje mi się mniej praktyczne, ze względu na zbyt małą "szybkę":



Mam tylko nadzieję, że nie odziedziczył choroby lokomocyjnej... :)

Mamo, przepraszam i dziękuję za niezliczona ilość woreczków, które ze sobą woziłaś :)))









czwartek, 19 września 2013

MOJE PRACE

...dziś małe podsumowanie... 

...w ramach zdrowego (mam nadzieję) ekshibicjonizmu
- kilka minut z mojego drugiego życia :) ...

MOJE SZYCIE


 
BIŻUTERIA


 marta.