o mnie

Moje zdjęcie
Częstochowa, Poland
Hobby to ważna rzecz. W związku z licznymi pasjami, które się do mnie przyplątały i nie chcą puścić, doszłam do wniosku, że ktoś w końcu powinien wynaleźć sen w pigułce. Wtedy miałabym więcej czasu na realizowanie swoich pomysłów, które wciąż kotłują mi się w głowie. Na razie musi mi wystarczyć tyle wolnego ile mam :) KONTAKT: marta.mojepasje@gmail.com

RYSki - rysunkowe cuda!

RYSki - rysunkowe cuda!

Ostatnie posty

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vintage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vintage. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 stycznia 2014

* torebki "do ręki"

Muszę się pochwalić moimi wyczynami, ponieważ duma mnie rozpiera, bo oprócz tego, że sama je wymyśliłam, skroiłam i  uszyłam, to jeszcze mi się do tego baaardzo podobają :) 

Musicie wiedzieć, iż uwielbiam bawełniane koronki!!! Te, które uda mi się pozyskać (dziękuję wszystkim hojnym darczyńcom:) staram się wykorzystywać jedynie na "słuszne cele" (może to dlatego, że stanowią dla mnie coś najbardziej wartościowego wśród moich zbiorów materiałowych). Kiedy podglądam je przez szybę sklepu pasmanteryjnego znajdującego się nieopodal naszego domu, pragnę kupić je wszystkie :) Nie to, że mam pomysł na ich wykorzystanie :) Tak, po prostu, żeby mieć i móc się nimi cieszyć. Niestety ich ceny skutecznie chłodzą moje zapędy, co w zasadzie wychodzi mi chyba na dobre, ponieważ miejsce na moje "zbiory" po prostu najzwyczajniej w świecie się wyczerpało :)

Przepadam za łączeniem kolorów takich jak biały / czarny / szary. A kiedy występują w towarzystwie koronki - jestem wniebowzięta :) Z tego też powodu, kiedy listonosz przytargał zakupiony przeze mnie filc popełniłam (oczywiście w pewnym odstępie czasu) pięć torebeczek. Moje pomysły i ich realizacja poniżej:
 

TORBA 1:



 TORBA 2:
 

 TORBA 3:


 


zdjęcia robione z tzw. "ręki' nie mają prawa być dobrymi zdjęciami :)
ale nie można im odmówić, iż są niepowtarzalne i inne niż wszystkie :)

 TORBA 4 (aktówka A4):



 TORBA 5:




Mam nadzieję, że udało mi się przekonać choć kilka osób 
do "szarych" zestawów :)

piątek, 18 stycznia 2013

* torba filcowa

Od dosyć dawna chorowałam na filcową torbę. Ponieważ ceny takich toreb skutecznie opóźniały podjęcie decyzji o zakupie, postanowiłam w między czasie spróbować skroić swoją własną. Taką zwykłą, prostą, A4. No i oczywiście z obowiązkowym elementem "vintage" (co w moim, może błędnym odczuciu, oznacza coś szarego bądź koronkowego :))) nic to, moje "vintage" - moje odczucia :) 

Torba utknęła na etapie 'bezrączkowej', ale wczoraj Nasz Synio z niekłamaną radością dostał się do mojej szuflady z tasiemkami, sznurkami itp. i zrobił efektownego "pilota", wyrzucając w ciągu 5 sek całą zawartość na ziemię... mi w drugą stronę zajęło to 10 minut... Ale nie ma tego złego, bowiem Staś kierowany wybornym gustem wygrzebał i zaczął przeżuwać z miną zdobywcy jakąś szarą tasiemkę. Po kilku próbach przekupstwa udało mi się ją odzyskać i umocować w miejscu przeznaczenia :) Przydała się również pewna "poduszkowa" koronka :) Ha! I torba gotowa!






Ale, ale! Ku mojej uciesze otrzymałam niedawno od hojnego Mikołaja drugą wymarzoną filcówkę! Prawdziwą, sklepową! :) Jest cudna! Zresztą sami zobaczcie:


___















... na prawdę nie wiem jak Djed Maroz mógł się domyśleć,
przecież nie zdążyłam wysłać listu... :)))

Tak czy siak - bardzo dziękuje :)

sobota, 14 lipca 2012

* torebeczka vintage

Kilka dni temu zostałam obdarowana kawałkami misternie wykonanej koronki, dla której bardzo szybko znalazłam przeznaczenie. Z potrzeby chwili powstała mała, sprytna, podręczna torebeczka. Nie jest zbyt wielka, ale da się w niej zmieścić podstawowe drobiazgi. W zasadzie nic szczególnego, jednak dla mnie była, jest i pozostanie wyjątkowa, przede wszystkim ze względu na uroczystość, w której brała udział :)
  tak się prezentuje w całości ...
... a tak po rozłożeniu :)
... tak, wiem, ma dosyć specyficzny kształt, porównywany przez niektórych
(nie wiedzieć czemu :) do pewnej części garderoby :)))


 i tyle :)
jeszcze tylko My:
pozdrawiamy! Staś i Mama :)





środa, 2 maja 2012

* kieszonki vintage

Od zawsze bardzo podobały mi się rzeczy "wiekowe" :) Również te, które po prostu staroć imitują. Od momentu kiedy zaczęłam przeglądać internet w poszukiwaniu "różnych takich" cieszących moje oko, zauważyłam, że to, co najbardziej mi się podoba, określane jest mianem "vintage".

Cokolwiek by to nie znaczyło, bardzo mi się podoba biało-szara kolorystyka, delikatne zdobienia i styl w jakim są wykonane. Podjęłam próbę zmajstrowania czegoś w podobie :) co więcej, ośmielam się zaklasyfikować swoje kieszonki do kategorii "vintage":



poniedziałek, 23 kwietnia 2012

* woreczki na bieliznę

Często na różnych wyjazdach korzystamy z tzw. foliówek, żeby rozdzielić czystą bieliznę od używanej. Zamiast tych szeleszczących paskudztw można wykorzystać takie oto woreczki:



... ot i tyle :)


sobota, 10 marca 2012

* woreczki lniane

Od kiedy pamiętam, podczas zakupów uwagę moją przyciągały przede wszystkim opakowania... puzderka, pudełeczka, torebeczki. Często do tego stopnia, że "zawartość" schodziła na drugi plan :) W zasadzie nic w tym dziwnego, moje zachowanie jest prawdopodobnie zgodne z założeniami marketingowców :) 

Największą sympatię kieruje jednak ku opakowaniom wykonanym z prostych, podstawowych materiałów. Ponieważ płótno lniane jest moim ulubionym materiałem (jeśli można to w ogóle w ten sposób ująć :) wykorzystałam je do wykonania woreczków na ... "różne różności" (suszone kwiaty, sianko, pachnącą lawendę itp).