Muszę się pochwalić moimi wyczynami, ponieważ duma mnie rozpiera, bo oprócz tego, że sama je wymyśliłam, skroiłam i uszyłam, to jeszcze mi się do tego baaardzo podobają :)
Musicie wiedzieć, iż uwielbiam bawełniane koronki!!! Te, które uda mi się pozyskać (dziękuję wszystkim hojnym darczyńcom:) staram się wykorzystywać jedynie na "słuszne cele" (może to dlatego, że stanowią dla mnie coś najbardziej wartościowego wśród moich zbiorów materiałowych). Kiedy podglądam je przez szybę sklepu pasmanteryjnego znajdującego się nieopodal naszego domu, pragnę kupić je wszystkie :) Nie to, że mam pomysł na ich wykorzystanie :) Tak, po prostu, żeby mieć i móc się nimi cieszyć. Niestety ich ceny skutecznie chłodzą moje zapędy, co w zasadzie wychodzi mi chyba na dobre, ponieważ miejsce na moje "zbiory" po prostu najzwyczajniej w świecie się wyczerpało :)
Przepadam za łączeniem kolorów takich jak biały / czarny / szary. A kiedy występują w towarzystwie koronki - jestem wniebowzięta :) Z tego też powodu, kiedy listonosz przytargał zakupiony przeze mnie filc popełniłam (oczywiście w pewnym odstępie czasu) pięć torebeczek. Moje pomysły i ich realizacja poniżej:
TORBA 1:
TORBA 2:
TORBA 3:
zdjęcia robione z tzw. "ręki' nie mają prawa być dobrymi zdjęciami :)
ale nie można im odmówić, iż są niepowtarzalne i inne niż wszystkie :)
ale nie można im odmówić, iż są niepowtarzalne i inne niż wszystkie :)
TORBA 4 (aktówka A4):
TORBA 5:
Mam nadzieję, że udało mi się przekonać choć kilka osób
do "szarych" zestawów :)























