o mnie

Moje zdjęcie
Częstochowa, Poland
Hobby to ważna rzecz. W związku z licznymi pasjami, które się do mnie przyplątały i nie chcą puścić, doszłam do wniosku, że ktoś w końcu powinien wynaleźć sen w pigułce. Wtedy miałabym więcej czasu na realizowanie swoich pomysłów, które wciąż kotłują mi się w głowie. Na razie musi mi wystarczyć tyle wolnego ile mam :) KONTAKT: marta.mojepasje@gmail.com

RYSki - rysunkowe cuda!

RYSki - rysunkowe cuda!

Ostatnie posty

sobota, 26 marca 2016

"ŚCIEŻKA" sensoryczna

Swego czasu otrzymałam w podarunku wąski długi kawałek przesoczyście zielonej wykładziny... nie było opcji, żebym ją wyrzuciła... Nie wiem do dziś czemu zdecydowałam się pracować z tak ciężkim do obróbki materiałem... palce pokłute do krwi, igły połamane... ale się zawzięłam i postanowiłam przekształcić tą zieloną materię w matę sensoryczną. Mata jest dosyć długa i składa się z szeregu różnych elementów, które można poznawać za pomocą dotyku. Zdjęcia niestety nie oddają jej uroku :(






Polecam takie zabawy wszystkim maluchom. 
Dużo szybciej i w bezpieczny sposób można zapoznać się z otaczającym nas światem :)

czwartek, 25 lutego 2016

RYSka MAMUCICA projektu Igusi :)

  

No! W końcu zasiadłam znów do szycia! :) a to wszystko dzięki Igusi, która zwróciła się do mnie poprzez swoja mamę, aby "urealnić" jej maskotkowy projekt. Iga wymarzyła sobie posiadanie Mamucicy nazwanej "Brzoskwinką". W wersji oficjalnej Mamucica pochodzi z filmu "Epoka lodowcowa". Projekt natomiast stanowi dużo oryginalniejszą i fantazyjną  wersję zwierzęcia. Ale co najważniejsze taka "personalizacja" pozwala przytulance stać się wyjątkową w swoim rodzaju :) Było to nie lada wyzwanie, ale myślę, że wyszło całkiem fajnie - sami zobaczcie :)



 PROJEKT:
 (oryginał jest w wersji "do góry nogami", 
dlatego też na łapkach z tyłu przyszyłam szlufki do powieszenia :) 

ETAP POŚREDNI :)

 I CAŁOŚĆ:



tu Z MODELEM:
(maskotka wyszła sporaśna (110 cm z ogonkiem),
 ale mam nadzieję, że to w niczym nie będzie przeszkadzać :) )

Mam nadzieję, że radość jest :)


niedziela, 21 lutego 2016

choinkowo

No i oczywiście, podobnie jak w roku ubiegłym, zapomniałam się pochwalić naszymi ozdobami świątecznymi, wykonanymi na pewien konkurs. Tak w dużym skrócie, oto one:
 



Dodatkowo trzasnęliśmy ozdoby z odpadów:
 choinka z gazet
i
                                                              z butelki plastikowej



"bombka elektroniczna" :)

tekturowe miny

Zastanawialiście się kiedyś jak dziecku wytłumaczyć o co chodzi w mimice, wyrazie twarzy, przekazie niewerbalnym... Ja wpadłam na pomysł przygotowania twarzy,  której elementy można dowolnie zmieniać / układać. Chciałam wytłumaczyć  naszemu malcowi jak można robić różne miny. Że taka twarz może być radosna a za chwilę smutna, sympatyczna i skrzywiona. Dzieć był bardzo zdziwiony jak to się dzieje, ze to samo oko może być okiem radosnym i zdenerwowanym.




Po zabawie pobiegliśmy do lustra "stroić miny" :D

wtorek, 22 grudnia 2015

tekturowy domek z windą

W końcu udało nam się zakupić brakujące meble. Po przejściu przez rożne klimaty cenowe, jakościowe, etc. powróciliśmy do opcji IKEA... W związku z dosyć sporą ilością elementów, zebrała nam się taka sama (lub większa) ilość kartonów. Dzieć nasz będąc nauczonym, iż z wszystkiego da się coś fajnego zrobić, jakoś dziwnie często się kręcił w dużym pokoju, gdzie skręcaliśmy meble. W pierwszej chwili pomyślałam, że zwabiły go dość nietypowe "wiązanki" jakie zdarzało nam się mimochodem rzucać...ale okazało się iż nie było to główną przyczyną, a przynajmniej tak mi nam się zdawało... Cichaczem zajrzałam do małego pokoju i mym oczom ukazał się gigantyczny STOS KARTONÓW blokujący jakąkolwiek możliwość wejścia do pokoju. Podczas naszej nieuwagi Dzieć skrzętnie wynosił pozyskane tekturowe "deski" do swojego pokoju, twierdząc iż są mu niezbędne do funkcjonowania :D










 W zasadzie miał nieco racji, bo tektura superowa, a powstało z niej kilka fajnych rzeczy.

W większości kartonów znajdowały się twarde grube tektury - przekładki, z których zrobiliśmy dom z windą i zjeżdżalnią do spuszczania ładunków: 
   
Całość została odpowiednio udekorowana:
tył:
...i przód (jeszcze bez windy):
 
przymiarka do "windowania":
 
a tu już z wciąganą windą:



Parter - garaże:
Pierwsze piętro - mieszkalne:
Auta z ładunkiem są wciągane windą na piętro trzecie...

...przejeżdżają na druga stronę...
...i zrzucają turlający się ładunek do kontenera...

Dodatkowo pozostałą tekturę pocięliśmy na małe "cegły" i uczyliśmy się budować mur, wykorzystując domowej roboty klej z mąki ziemniaczanej, który przygotowywaliśmy chyba z pół godziny zastawiając blat coraz to nowymi kubkami z za gęstym lub za rzadkim GLUTEM :) [dobranie odpowiednich proporcji okazało się sporym wyzwaniem... a trzeba było zrobić po prostu kisiel z papierka :) ]
 


Mam nadzieję, że nasze wykorzystanie odpadowej tektury się Wam spodobało :) Jeszcze dorobiliśmy sobie do tego zestawu blok mieszkalny :)

  

wtorek, 15 grudnia 2015

gra planszowa

A my nadal konkursowo :) Tym razem tematem była "ręcznie przygotowana gra planszowa". co prawda wstępnie miałam szalony pomysł na przygotowanie gry formatu A0, z górami, tunelami itp... ale plany te należało nieco zweryfikować ze względów logistycznych i czasowych. Pozostaliśmy przy pomyśle wykorzystania odpadowych tekturek z innej gry planszowej, które znakomicie posłużyły za ściany domu z oknami :) Wpisało się to znakomicie w nasz projekt GRA nazwany "MÓJ DOM", ze względu na to, iż wszystkie pytania dotyczą tematów domowych.

Ściany domu przygotowaliśmy z kolorowych papierów i tekturowych ramek:
 Następnie zostały one ze sobą połączone:


Środek składał się z 3 plansz + plansza opisowa:


Po złożeniu gra prezentowała się jak poniżej
(wersja złożona):