W końcu udało nam się zakupić brakujące meble. Po przejściu przez rożne klimaty cenowe, jakościowe, etc. powróciliśmy do opcji IKEA... W związku z dosyć sporą ilością elementów, zebrała nam się taka sama (lub większa) ilość kartonów. Dzieć nasz będąc nauczonym, iż z wszystkiego da się coś fajnego zrobić, jakoś dziwnie często się kręcił w dużym pokoju, gdzie skręcaliśmy meble. W pierwszej chwili pomyślałam, że zwabiły go dość nietypowe "wiązanki" jakie zdarzało nam się mimochodem rzucać...ale okazało się iż nie było to główną przyczyną, a przynajmniej tak mi nam się zdawało... Cichaczem zajrzałam do małego pokoju i mym oczom ukazał się gigantyczny STOS KARTONÓW blokujący jakąkolwiek możliwość wejścia do pokoju. Podczas naszej nieuwagi Dzieć skrzętnie wynosił pozyskane tekturowe "deski" do swojego pokoju, twierdząc iż są mu niezbędne do funkcjonowania :D

W zasadzie miał nieco racji, bo tektura superowa, a powstało z niej kilka fajnych rzeczy.
W większości kartonów znajdowały się twarde grube tektury - przekładki, z których zrobiliśmy dom z windą i zjeżdżalnią do spuszczania ładunków:
Całość została odpowiednio udekorowana:
przymiarka do "windowania":
a tu już z wciąganą windą:
Parter - garaże:
Auta z ładunkiem są wciągane windą na piętro trzecie...

...przejeżdżają na druga stronę...
...i zrzucają turlający się ładunek do kontenera...
Dodatkowo pozostałą tekturę pocięliśmy na małe "cegły" i uczyliśmy się budować mur, wykorzystując domowej roboty klej z mąki ziemniaczanej, który przygotowywaliśmy chyba z pół godziny zastawiając blat coraz to nowymi kubkami z za gęstym lub za rzadkim GLUTEM :) [dobranie odpowiednich proporcji okazało się sporym wyzwaniem... a trzeba było zrobić po prostu kisiel z papierka :) ]
Mam nadzieję, że nasze wykorzystanie odpadowej tektury się Wam spodobało :) Jeszcze dorobiliśmy sobie do tego zestawu blok mieszkalny :)

Jak zwykle głowa pełna pomysłów :) Przepiękne budowle Wam wyszły. Pozdrawiam i wszystkiego dobrego na Święta życzę.
OdpowiedzUsuńCudowne wykorzystanie :)
OdpowiedzUsuńSuper :-) jak zwykle pomysłowo, a widać Dzieć przejmuje pasje :-)
OdpowiedzUsuń