o mnie

Moje zdjęcie
Częstochowa, Poland
Hobby to ważna rzecz. W związku z licznymi pasjami, które się do mnie przyplątały i nie chcą puścić, doszłam do wniosku, że ktoś w końcu powinien wynaleźć sen w pigułce. Wtedy miałabym więcej czasu na realizowanie swoich pomysłów, które wciąż kotłują mi się w głowie. Na razie musi mi wystarczyć tyle wolnego ile mam :) KONTAKT: marta.mojepasje@gmail.com

RYSki - rysunkowe cuda!

RYSki - rysunkowe cuda!

Ostatnie posty

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 lutego 2016

RYSka MAMUCICA projektu Igusi :)

  

No! W końcu zasiadłam znów do szycia! :) a to wszystko dzięki Igusi, która zwróciła się do mnie poprzez swoja mamę, aby "urealnić" jej maskotkowy projekt. Iga wymarzyła sobie posiadanie Mamucicy nazwanej "Brzoskwinką". W wersji oficjalnej Mamucica pochodzi z filmu "Epoka lodowcowa". Projekt natomiast stanowi dużo oryginalniejszą i fantazyjną  wersję zwierzęcia. Ale co najważniejsze taka "personalizacja" pozwala przytulance stać się wyjątkową w swoim rodzaju :) Było to nie lada wyzwanie, ale myślę, że wyszło całkiem fajnie - sami zobaczcie :)



 PROJEKT:
 (oryginał jest w wersji "do góry nogami", 
dlatego też na łapkach z tyłu przyszyłam szlufki do powieszenia :) 

ETAP POŚREDNI :)

 I CAŁOŚĆ:



tu Z MODELEM:
(maskotka wyszła sporaśna (110 cm z ogonkiem),
 ale mam nadzieję, że to w niczym nie będzie przeszkadzać :) )

Mam nadzieję, że radość jest :)


środa, 4 marca 2015

* torba i piraci

Przy przegrzebywaniu mojej szafy z tzw. "skarbami" Bąbel wyciągnął jeszcze jedną "porzuconą" rzecz... kawałek sztruksowych spodni, a w zasadzie ich zadnią część z kieszenią :)  Kiedyś bardzo podobały mi się torby sztruksowe, a ponieważ w ogólnym ogóle torby uwielbiam, zaczęłam szyć kolejną z posiadanych skrawków. W międzyczasie jak zwykle przyszło mi 100 innych pomysłów do głowy i temat porzuciłam "na potem". Wczoraj w ramach spełniania dziecięcych chorowitkowych próśb dokończyłam uszytek, dołączyłam "ucha" i  mamy torbę "na piratów". 

Piraci w formie puzzli przyplątali się do nas  na gwiazdkę i szczerze dziękuje Gwiazdorowi, Mikołajowi czy innemu tam Dziadkowi Mrozowi za taki prezent, bo stał się on ulubioną zabawą rozwijającą kreatywność naszego dziecka. co prawda nieco pomogłam w tym temacie dorzucając od siebie różne "gadżety" jak tratwa, ognisko, beczki, armaty, filcowe ryby, itp..., ale czyż nie o to chodzi?:)

Rzeczeni piraci poniżej:
 
ognicho i kiełbaski muszą być! :)



tratwa, ryby i mapa skarbów na korku :)


A torba sama w sobie szyła się tak:
 




 sami widzicie, że to nic trudnego.
Dodatkowo to bądź co bądź recyklingowa akcja!

środa, 19 listopada 2014

* buda psowa

- "Mamo, dlaczego nasze psy nie mają budy?"
                      - "Nie mają?..."
                                                         ...
                                                                                                                       
                                                                    - "To już mają" :)))



:)

sobota, 15 listopada 2014

garaż i sówka

Jakiś czas temu, tzn. jakoś daaawno to było :) zostaliśmy zaproszeni na dziecięce party pewnego rodzeństwa. Ponieważ w dzisiejszych czasach nie jest łatwo wstrzelić się z jakimkolwiek prezentem, głównie ze względu na fakt, iż zabawek w sklepach jest multum, pomyślałam, że może warto by było podarować jakiś "uszytek"... Tak też uczyniłam. Dla malucha uszyłam plac z garażem opatrzonym zdjęciem Bąbla na kolanach u mamy a dla dziewczynki przygotowałam sówkę i osobisty worek ze zdjęciem do przechowywania różnych różności :)







...zawsze to coś unikatowego :)


środa, 12 listopada 2014

* garaże na budowie

Nieco długo to trwało, ale w końcu się zmobilizowałam i piszę... Coraz trudniej jest znaleźć czas na cokolwiek. Mimo usilnych prób poszukiwań choć strzępków wolnego czasu wciąż natykam się na blokady... główną jest padanie na tzw. twarz w momencie, kiedy właśnie mogłabym zająć się czymś "dla siebie"... ale widocznie tak to już jest. Nie ja pierwsza i nie ostatnia walczę z uciekającym czasem :) 

Ponieważ udało mi się cosik uszyć, spieszę aby się z Wami podzielić swoimi osiągnięciami :) Ponieważ ostatnimi czasy z Dzieciem naszym wciąż coś budujemy, pomyślałam, że mogę nieco zorganizować przestrzeń budowlaną. Niniejszym przedstawiam garaż dla maszyn biorących czynny udział w budowaniu najznakomitszych konstrukcji zajmujących przestrzeń naszego małego pokoju:)

GARAŻE 
 koparki, wywrotki, dźwigu, betoniarki oraz walca
 GARAŻ WYPOSAŻONY JEST
W SKŁADANĄ PLATFORMĘ WJAZDOWĄ

NA PIĘTRZE ZLOKALIZOWANE JEST BIURO BUDOWY
ZE STANOWISKIEM DLA KIEROWNIKA BUDOWY

DRZWI GARAŻOWE OPATRZONE 
SĄ PLAKATAMI 
ZE ZNAKAMI DROGOWYMI






STAŚ BUDOWNICZY 
POZDRAWIA I ZAPRASZA DO ZABAWY!

piątek, 1 sierpnia 2014

* domki z balkonami

Od pewnego czasu kołacze mi się po głowie koncepcja zwariowanego domu, krzywego, nierównego i w zasadzie bez specjalnego przeznaczenia. Wczoraj z goła naszła mnie pewna wizja, jak mogłabym zrealizować swój pomysł. Na poczatku miałam w zamiarze zrobić aplikację z czterema balkonami... ale ja jak to ja przyszyłam  jeden z balkonów do góry nogami :))) no i tak już zostało. W zasadzie chyba całkiem pasuje, bo zwiększa poziom nieuporządkowania :)
 
Aplikacja na ściane w formie domku z balkonami, prosze bardzo!




faza pierwsza - 2D :)
 
 
faza druga - 3D - balkony :)
 


i całość  :)
i z lokatorami :)
 
Jeśli ktoś spyta " - a co to właściwie jest?",
moja odpowiedź będzie" - właściwie... nie wiem :)".
 
Na szczęście Dzieć wiedział - balkony stały się w momencie parkingami dla małych autek:)


piątek, 18 lipca 2014

* plecak "Ciekawskiego Staśka"

Od dłuższego czasu mam wrażenie, że w naszym domu mieszka jeszcze jeden osobnik. Jest w zasadzie wszędzie. Do tej pory, po prostu było go słychać. Ale od dziś pojawił się również w wersji widzialnej. Chodzi o ciekawską małpkę o imieniu Dżordż, znaną jak mniemam większości rodzicom. Dżordżuch został niegdyś odkryty zupełnie przez przypadek, kiedy nasze dziecko wchodząc samowolnie w posiadanie mojego telefonu zaczęło przeglądać "You Tube"... 
I tak Dżordżuch stał się naszym domownikiem. Nie wiele się pomylę stwierdzając, że znam większość małpianych epizodów na pamięć w takim stopniu, że mogłabym je recytować, wiem, że to pewnie niepedagogiczne, ale ja też muszę kiedyś robić coś innego niż (wielce przyjemne swoją drogą ;) bawienie się z Dzieciem. Biorąc pod uwagę powyższe, zdarza się, iż korzystam z dobrodziejstw 21 wieku i od czasu do czasu udostępniam dziecku "do wglądu" bajki. 

Tak więc Dżordżuch stał się niemalże członkiem naszej rodziny (całe szczęście nie generuje śmieci, brudnych rzeczy i nie wyjada z lodówki). Niestety, jego przyjaciel Staś, pewnego dnia stanowczo zapragnął zabrać go na wycieczkę, co nieco skomplikowało nasz wyjazd, głównie dlatego, że Dżordż siedział wciąż w telefonie. Tak właśnie powstał pomysł przetransferowania małpki w nieco bardziej dostępne miejsce - na plecak :)

Plecaczek w pierwszym odruchu miałam uszyć sama, ale brak czasu szybciutko skierował moje kroki do sklepu sportowego, gdzie za "grosze" udało mi się kupić coś co przypominało plecak i stiuningować pod potrzeby Dziecia. 

Przy wykorzystaniu papieru transparentnego przygotowałam "naprasowanki", które umieściłam bezpośrednio na plecaku bądź na przygotowanych wcześniej kieszonkach.







Radość z Dżordżuchowego Plecaka - bezcenna :D

środa, 9 lipca 2014

* torebki dziewczyńskie

W końcu udało mi się jakoś wygrać z czasem i zająć się czymś, co mnie relaksuje i cieszy. Niestety permanentny brak czasu nie pozwolił mi na stworzenie nowych prac, ale może się jakoś w najbliższym czasie przeorganizuję i wygospodaruję chwilkę na przyjemności :) Na szczęście mam jeszcze kilka rzeczy, którymi nie zdążyłam się podzielić. 

Dziś przedstawiam kolejną sówkową torebkę. Nie wiem skąd ten motyw się wziął, ale mam wrażenie, że przyjął się wśród szyjącej społeczności znakomicie. Szczerze mówiąc, mi też przypadł do gustu, wobec czego postanowiłam go wykorzystać w następujący sposób:

TORBA _ 1: prezentowana już TUTAJ, ale dla przypomnienia...





TORBA _ 2

...niestety więcej zdjęć nie zdążyłam zrobić, ponieważ torebka została szybciutko sprezentowana :)



TORBA_3  POMARAŃCZÓWKA

co prawda bez sowy, ale za to z możliwością pokolorowania obrazka według własnego pomysłu, co zapewni 100% oryginalność :)

 























Pozdrowienia dla wszystkich wielbicielek toreb, torebek i torebeczek :)))

sobota, 31 maja 2014

* stacja benzynowa

Ponieważ nasze "biedne" dziecko ubolewało dosyć intensywnie i męcząco dla uszu,  iż "nie ma czym tankować", nie pozostało mi nic innego jak wyczarować STACJĘ BENZYNOWĄ :) nieco się nadłubałam, bo wszystko ręcznie, ale za to efekt całkowicie zadowolił zleceniodawcę :D

Stacja składa się z budynku kasy, dystrybutora paliwa, kompresora+odkurzacza oraz kolumny informacyjnej z wysuwanym znaczkiem "S" :) Elementy "uzupełniające" jak lampki nad drzwiami, drabina, przyciski na urządzeniach, wykonane zostały z modeliny wypalonej w piekarniku.

Całość prezentuje się następująco:

 
 
 

DETALE:
 dystrybutor paliwa

urządzenie dwustronne: kompresor i odkurzacz w jednym


                                   drabina na dach                             boczne wejście do kasy i wieża informacyjna

wysuwany znak (etap produkcji)